Na krawędzi… / Marc Broussard – Edge of Heaven

Dzisiaj znalazłem się na krawędzi nieba… ten brodaty gościu jakoś tak utkwił niedzielnie w mojej głowie. Z jednej strony już to gdzieś słyszałem, ale z drugiej… Po prostu warto posłuchać Edge of Heaven. Ja poczułem się jakbym tam był. To dobra nuta na niedzielę. Niby takie to oklepane, a przecież muzyka + głos zmienia wszytko….